odcienie omszałych drzew w jesiennym wilgotnym powietrzu, podświetlane przez poranne Słońce

„zwilż koniuszki palców” napisane na murze sklepu osiedlowego w Aninie

zatrzymanie się w środku pachnącego butwiejącymi liśćmi lasu, by posłuchać ptaków

uśmiechnięci dziadkowie idący za rękę

muszka owocówka tańcująca wokół doniczki z kwiatem

dżem z bananów otrzymany nieoczekiwanie od ukochanego

impuls, tuż po otwarciu oczu po nocy, by wyjść na rower

wysokie chmury za oknem