ziemny blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2006

zamierzam przewieźć (na włosach) zapach morza w góry i zapach gór na Mazowsze. może się udać! :)

pierwsza faza wyprawy obejmuje obszar środkowego wybrzeża polskiego. morze morze morze.. już czuję fale :)
druga faza obejmuje beskid niski oraz pieśni ukraińskie.. już słyszę to echo :)

a teraz czas na chińskie ciasteczko. chrup!
Podróżujesz nie po to by zobaczyć nowe, lecz by patrzeć inaczej na stare.
podróże są dla mnie tajemnicą w pewnym sensie – wydaje się, że odkrywam nowe i też patrzę inaczej na stare, ale raczej zdaję sobie sprawę że to co widzę jest tym co mam w głowie, że przez te moje specyficzne zmysły może być trudno zobaczyć coś takim jakie jest naprawdę. inna rzecz, że doświadczać czegoś, to też nie jest doświadczeniem czegoś w sposób absolutny, bo to moje zmysły w mojej skali odczuwania nadają mi informację – nie o tym jakie coś jest, ale o tym co powstaje na styku mnie i tego. poza tym jest to doświadczenie, a doświadczenie właśnie powstaje przy spotkaniu (czegokolwiek).
cholera wie czy w ogóle możliwe jest dowiedzieć się czym coś jest – również czym jestem ja, bo siebie też odbieram na styku siebie i siebie, a nie siebie jako siebie. żyję w niewiadomej, sławetne sokratejskie „nie wiem” przewija się po raz kolejny. [:)]

tak że tak czy siak, jadę nad morze a potem w góry i doświadczę ich, jednocześnie raczej nie wiedząc czym są, tak jak nie wiem kim ja jestem, ale przy tym spotkaniu powstaną doświadczenia na które dzięki tej niewiedzy jest otwartość. tak tworzy się świat, to jest właśnie jeden z aspektów tańca boga z którego świat się ciągle wyłania, porusza i płynie, jednocześnie mając swe źródło w nieśmertelnej bo nienarodzonej pustce.

tak w ogóle to ładna pogoda dziś się zadziała :)

poczuj swoje życie – do własnej głębi
i zobacz co się stanie !

Gdybyś był naprawdę dzieckiem, prawdziwym dzieckiem, zamiast martwić się o to, czego nie możesz zrobić, kontemplowałbyś w ciszy Stworzenie Świata. Przyzwyczaiłbyś się do spokojnego patrzenia na świat, naturę, historię i na niebo.
Gdybyś był naprawdę dzieckiem, śpiewałbyś w tej chwili Alleluja za wszystko, co jest przed tobą. Wtedy – wolny od napięcia, obaw i bezsensownych pytań – wykorzystałbyś czas, by czekać z zaciekawieniem i cierpliwie na owoce tego, w co włożyłeś tak wiele miłości.

Carlos Caretto, włoski pustelnik

o

2 komentarzy

tęsknota
a tutaj krew
głaszcze mnie od środka

dźwięk

1 komentarz

uchylone drewniane okno
piski jaskółek
pieszczą grzbiety książek

By być mądrym, trzeba zaprzeczyć temu co się wie.

wiem że wiem? wiem że nic nie wiem? nie wiem?
wiem że nie wiem? nie wiem ?
być mądrym…????

dobry dzień był dziś :) redds malinowy na rowerku rulez!! joł ;) hehe

Niewidomi śnią, niemi myślą, głusi czują, a TY? Czy patrząc widzisz?

chińskie ciasteczko z wirtualną wróżbą na dzisiejszą noc. pójdę za nitką do kłębka zanim nastanie północ.

czemu gdy patrzę to odpływam wzrokiem i zaczynam widzieć kiedyindziejość? czemu gdy słucham, odpływam i słucham kiedyindziejość? po co tyle rozkojarzenia, rozlatania myśli i kiedyindziejości? czy w tej kiedyindziejości tkwi jakaś odpowiedź na zadane pytanie? jakie jest pytanie, na które odpowiedzią jest odpływ w kiedyindziejość? komu potrzebne jest to pytanie? mnie? :) kto to to ja co pyta? czy ja pytam?
a kim ja jestem? :)

noo :) piękne piękne zielone drzewa, miękkie mechate liście, wydające taki szuszu dźwięk gdy się je pociera dłonią, chłodny wiatr, ciepłe słońce
śnieg! :) śnieg w zimie, góry wysokie niskie średnie małe malutkie pagórki i ogromne i jeziora pod szczytami.
i ludzie na straganach, na Wiatracznej dziś np., mili uczynni chętni tacy ludzcy.
i same stragany, starocie żelastwo cuda świecidełka wazony chchustki płyty gramofonowe (a nawet 1 fajny rozklekotany akordeon hm.. kupić/niekupić..) obrazy kurz folia i wytarta trawa koło popękanych chodników :)
i muzyka, melodie z regionów Polski, zapomniane i wyparte a jeszcze na niektórych wsiach śpiewane, ech

myślę sobie, z tym kochaniem, to wszystko pokochać można, niby takie to przeciętne zwykłe ale gdy widzi się w tym swoistą magię, to ona chwyta za serce i je rozgrzewa i chce się ciągle wracać..

tak widzę że zaczynam znowu chrupać chińskie ciasteczka (w linkach na dole po prawej dla zainteresowanych).

Kiedy przejdziesz jedną górę, wtedy wyłoni się następna – trudno znaleźć równe błonie.

pamiętam, jak jakieś 2,5 roku temu rozmawiałam z ówczesnym kolegą, który opowiadał mi o pracy z procesem. jakże się zdziwiłam gdy mi powiedział, że jak rozwiążę jedną nurtującą mnie sprawę, to nadejdzie druga i że praca z procesem polega na podążaniu za procesem a nie na rozwiązywaniu problemów. no jak że to! nie rozwiązywaniu problemów?! przecież, tak myślałam, po to się chodzi na terapię, a wręcz w samym życiu dążenie jest takie, żeby się problemów wyzbyć, bo one przeszkadzają żyć, bo mi tu kurde brużdżą, bo mi tu śmierdzi coś i niech spieprza bo misię nie podoba. tak się myślało i czasem też się tak myśli ale kontekst już jest inny. problemy, teraz, są jak góry na które wchodzi się i z ich szczytu zachwyca się widokiem, zachwycającym, solidnie czując swoje ciało, siebie, po poznaniu siebie w tej wspinaczce, a jednocześnie lepiej czując niebo, które jest bliżej na tej górze. potem znowu zchodzi się niżej aby wejść wyżej, taka geologiczno-mentalna sinusoida, raz na wozie, raz w nawozie. z tym że skład nawozu mówi jaki jest plon, a na wozie plon się wiezie zebrany. czy na wozie czy w nawozie, plon jest kurde. jest jaki jest, wkurza czasem, śmierdzi, niemiło, a czasem ah na wozie, ah wysoko miękko i miło wiezie, ale kurde plon plonem. o! :) tak myślę teraz! tak to czuję! :)

linka dodana w grupie pisadł: scripta, Danuta Pawłowska [']. dowiedziałam się o niej przed chwilą, z e-biuletynu Taraki. dowiedziałam się o jej śmierci.
Wieczny odpoczynek racz jej dać, Panie, a światłość wiekulista niechaj jej świeci – na wieki.

okazała się mi bardzo bliska w swoich doświadczeniach, odczuciach i przemyśleniach, tym co wyczuwam gdy ją czytam i w którą stronę się kierowała. gorąco polecam abyście przeczytali jej 4 artykuły opublikowane w Tarace. Na dole strony podane są linki do nich.
Tytuły:
-Wstyd a rozwój duchowy
-Miłość a rozwój duchowy
-Seksualność a rozwój duchowy
Czego w seksualności nie akceptujemy i co tak skutecznie zawstydzamy?
-Niedźwiedzia moc we władzy ego
czyli władza ego a siła i moc osobista

[']


  • RSS