ziemny blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2005

..polecić, to między innymi:
film ‚Baraka’ oraz ‚Autostopem przez galaktykę’.
wspomnienia z rejsów morskich (najlepiej te z kambuzu i ciszy).
pośpiewanie z przepony co jakiś czas.
zdanie sobie sprawy po raz kolejny w życiu że i tak się umrze.
koktail truskafkowy codziennie.
zmiana diety na o-wiele-więcej-warzywną.
co jakiś czas sesję terapeutyczną :).
porządne zmęczenie fizyczne.
posłuchanie jazzu – rozpływając się razem z dźwiękami.
tai chi taoistyczne dla rozciągnięcia ciała i ducha.
danie sobie spokoju z nauką w czasie sesji egzaminacyjnej.
kupienie sobie czegoś ładnego i rozpuszczenie włosów.
z ciekawości wylosowanie heksagramu z Księgi Przemian w ważnych chwilach.

ciekawa jestem co u was słychać – co mi możecie polecić tak od siebie? :)

..zwierzęcia zwanego tęsknotą, skradającego się – jak zawsze – niepostrzeżenie, przybrał na głośności. zatem okazało się, że chcę nad morze, a to morze przyciąga mnie z oddali jak ogromny magnes, jest we mnie, falując niezauważalnym ruchem, przymrużonym okiem. wkrada się do mojej psychiki, gdzie nagle odnajduję je w ruchach, sposobie myślenia, w klimacie w jakim jestem zanurzona, przenika moje ciało, przenika mnie całą. to morze położone 400 km na północ od miejsca mojego zamieszkania koresponduje ukradkiem z moim wewnętrznym morzem. ich fale wzajemnie się wspierają, dając mi odczuć niepohamowane pragnienie wypłynięcia. czekam do wakacji, ale to tylko pozór. już teraz jestem tam gdzieś, nie wiadomo gdzie, nie ważne gdzie, nigdzie, poza, wewnątrz, na zewnątrz, bezmiejscowo.

bosuma ekenioraa‚ – nie wiem co znaczy, lecz szepcze się z moich, owładniętych przez ducha morza, ust.

..szycie igłą i nitką, na przykład zaszywanie dziur w przetartych spodniach. (dlaczego zawsze dziura powstaje na prawym udzie?) szycie, plecenie czegoś rękami, prace manualne, pozwalają poczuć mi to, co czuły miliony kobiet przede mną, koczujących lub wiejskich, starych i młodych, tej lub innej karnacji.. trzymanie w dłoniach igły, nitki i dziurawych spodni daje mi doświadczalny dostęp do archetypu. tylko kogo? zamglonymi myślami dedukuję, że może być to wędrowiec, który reperuje swoje ubrania, ponieważ długo nie napotyka na swojej drodze miasta, a intensywnie podróżuje po różnych terenach. może jest to kobieta, która zaszywa dziury w spodniach dzieci i mężczyzn, a zwykle wyszywa nieziemskie (albo może bardzo ziemskie :)) wzory na wszelkich materiałach i szyje z nich okrycia. wszystko jedno kto stoi za tym spokojem, skupieniem które nie wyczerpuje, skupieniem które jest swobodne i lekkie, które jest precyzyjne z przyjemnością i bezpośrednią stycznością z procesem tworzenia. z czystością myśli i uczuć, w równowadze, bez wysiłku. otóż od dziś zaczynam zszywać swoje dziury w ubraniach, naszywać na plamy różne łatki, zaczynam tańczyć, wykonywać lekkie ruchy, po prostu je .. ruszając, po prostu będąc ruchem. gdy ciało jest bezpośrednio połączone z wyrażaniem czegoś, co chce się wyrazić, powstaje przepływ. teraz zadało misię pytanie: czyim przepływem jest ruch i świat?


  • RSS