ziemny blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2003

Szedł sobie człowiek po łące wśród kwiatów. Zobaczył kwiat, który go
zachwycił. Kwiat nie miał kolców, więc człowiek go zerwał, bo chciał go mieć już zawsze przy sobie. Więc kwiat zwiędł.

Szedł sobie człowiek po łące wśród kwiatów. Zobaczył kwiat, który go
zachwycił. Kwiat nie miał kolców, więc człowiek zbliżył do niego twarz i zanurzył się w jego zapachu, kolorze, kształcie, przypatrywał się jak wiatr porusza jego płatkami. I cieszył się kwiatem i tym, ze spotkał go na swojej drodze. I płakał ze szczęścia a jego łzy wsiąkały w ziemię i rodziły nowe kwiaty.

–> mała dygresja ze świata materialnego w postaci cytatu:
If you love somebody – set them free
Sting.

dziękuję
dobranoc

Cały dzień w lesie, jeszcze zielono. Nielicznie błyszczą żółte płomienie liści. Dla zabawy zatrzaskiwałam chwile w prostokątnej formie rytej na kliszy światłem. Byłaś tam jak stworzona z masy perłowej żywa rzeźba piękna. Pan na rowerze rzucił ciekawskie spojrzenie i na odjezdnym krzyknął: uważajcie bo jeszcze klisza pęknie!.

Pękła. Dziwne.

Teraz siedzę i myślę – z piękna? z przemijania?
panta rhei
czym jest rzeka?

„MIŁOŚĆ – to takie swędzące uczucie, kiedy masz ochotę kogoś podrapać.
PRZYJACIEL – człowiek, który wybacza nam krzywdę zanim mu ją jeszcze wyrządzimy. Człowiek, który nie tylko cieszy się wraz z Tobą, a płacze wraz z Tobą.”

Rees

tak

Brak komentarzy

w ciemności, przy świecy, czuć częstotliwiść fal dźwiękowych rozchodzących się w powietrzu. Oplatają się dookoła ciała, rąk, dłoni, płyną przez palce, ocierają się o zapach skóry. Jak pnącza dźwięków. Po ścianie mojej skóry. To jest jak zrobić krok w przepaść, stojąc nago na zboczu, piach pod stopami urealnia, przestrzeń przede mną pociąga, bez zastanowienia można zrobić krok, zmienić ciąg wydarzeń w czasoprzestrzeni, zmienić, skręcić nić wydarzeń, uszyć z niej inny strój. Zrobić krok i wsunąć się w przestrzeń do głębi, być w niej zanurzonym, otoczonym, rodzonym przez nią. cienie koronek wirują fraktalnie jak sieci, jak wszechświat; rękawiczki z powietrza na moich dłoniach, umyję się jak kot by oddychać.
lgnę do życia, które jest śmiercią, lgnę i mruczę.

milczę

1 komentarz

jestem jak dziecko
bo w jażdej chwili rodzę się na nowo

powroty

Brak komentarzy
znowu miasto – powroty z ciszy. zachowuję się jak ocean. wszystko jedno.

  • RSS